Zastanawiam się czemu wpadamy w pułapkę perfekcjonizmu. Czy nadejdzie moment w którym powiem sobie: „Dość, jestem wystarczająco dobra”. Jestem wystarczająco dobrym rodzicem, pracownikiem, szefową, gospodynią domową, psychologiem. Nie mówię o bezkrytycznym samozadowoleniu, aby nie popaść ze skrajności w skrajność, ale aby docenić własne starania, uwierzyć że jestem dość dobra w tym co robię. Rozwijać się, kształcić, podnosić kompetencje, ale doceniać również dotychczasowe osiągnięcia. Umieć zaakceptować to, że nie na wszystko mamy wpływ, nie zawsze mamy rację, nie zawsze musimy mieć rację. Nie zawsze jesteśmy doskonałe i mamy do tego prawo. Thomas Edison powiedział: „Nie poniosłem porażki, po prostu wymyśliłem 10000 sposobów, które nie działają”. Świat nie skończy się nagle gdy moje dziecko pójdzie raz do szkoły w pogniecionej bluzce, a najbliższej soboty nie poświęcę na szorowanie wanny. Moja siedmioletnia córka ostatnio tłumaczyła swojemu pięcioletniemu bratu który siedział sfrustrowany na podłodze wśród zabawek i udowadniał że musi coś zrobić: „Piotruś, zrozum, ty nic nie musisz. Nikt nic nie musi”. Czemu, mimo świadomości tego faktu, tak trudno wdrożyć to w życie.

Małe Królewny, starają się jak mogą aby sprostać wymaganiom. Mała Królewna stara się być grzeczna, miła, uczynna, dobra i być wzorem dla innych. Wszystko to właśnie niebezpiecznie odnosi się do tego jaka powinna być Mała Królewna. Uczy się że etykieta, dobre wychowanie są ważne. Samodyscyplina i kontrola to cechy pożądane u każdej młodej damy. Dziewczynka pomagała chętnie na dworze, przygotowywała stół do posiłków, układała sztućce, talerze, serwetki w równiutkie rządki. Królowa Matka chwaliła ją zawsze za to, a trudno było ja zadowolić i nigdy nie było wiadomo jak zareaguje. Większość czasu spędzała wpatrując się w magiczne lustro i podziwiając w nim własne odbicie.

Mała Królewna więc składała serwetki w łabędzie starając się o akceptacje, powoli zapominając jaka jest, dbając wciąż o to by być taka jaka być powinna. Szybko nauczyła się że Królowa Matka darzy ją uwagą w momentach gdy Mała Królewna spełnia jej oczekiwania, a karci i odsuwa gdy czasem się zapomni i zrobi coś po swojemu. Dobrze pamięta to spojrzenie gdy zamiast łabędzi z serwetek na stole znalazły się róże. Usłyszała że róże są brzydkie, mają kolce, są takie pospolite i zwyczajne. Powoli więc Mała Księżniczka traciła kontakt ze sobą, budując samoocenę na tym co powie Królowa Matka.

Pewnego dnia Mała Królewna została sama. Zabrakło osoby która pokazałaby jej czy wciąż jest taka dobra jak być powinna, czy wciąż spełnia wymogi etykiety. Czy łabędzie mają wystarczająco równe dzióbki. Nie przyszło jej do głowy, aby na chwilę się zatrzymać, zamknąć oczy i wsłuchać się w siebie. Może się bała, że nic nie znajdzie. Starała się więc patrzeć w twarze dworzan, doradców, przechodniów i próbować znaleźć w nich odpowiedź, wskazówki. Wsłuchiwała się w sygnały i opinie jaka jest i jaka być powinna i próbowała tak długo aż słyszała pochwały, widziała uśmiechy na twarzach, okrzyki zachwytu. Gdy usłyszała że powinna obciąć swoje piękne, długie włosy, bo lepiej jej będzie w krótkich, obcięła. Nie była zadowolona, włosy wciąż wpadały jej do oczu, a korona spadała z głowy, ale dworzanie byli zachwyceni. Mała Królewna postanowiła, że będzie dążyła do tego aby we wszystkim być doskonała, lepsza od innych. Wtedy na pewno będzie już szczęśliwa. Jednak to nie spełniło jej oczekiwań, ponieważ u podłoża tego postanowienia leżała potrzeba, pragnienie akceptacji od osoby od której nigdy jej nie otrzyma, Królowej Matki.

Czy kiedyś Mała Królewna będzie wystarczająco perfekcyjna? Czy dorośnie  wewnętrznie i stanie się w końcu Wyrozumiałą Królową i przyjmie swoją niedoskonałość. Wybierze swoją ścieżkę opartą na współ­czu­ciu dla samej sie­bie, akceptacji, poznaniu siebie i swoich emo­cji. Odnajdzie własne wartości i pogodzi się z faktem, że być może rodzic nigdy jej nie zaakceptuje i przestanie w końcu gonić za tą akceptacją. Stanie się wystarczająco dobra dla siebie samej. Nieważne jaka będzie, w sercu Królowej Matki nie ma miejsca na nikogo, bo ważne jest jedynie jej idealne odbicie w lustrze.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s